niedziela, 15 lutego 2015

Supernatural: Nie z tego świata czyli trochę o duchach, egzoryzmach i życiu rodzinnym.


Witajcie! 
Dzisiaj przychodzę z poleceniem i zarazem recenzjo-opisem kultowego już serialu Supernatural: Nie z tego świata. 
Zapraszam! 

Nie wierzę, że ktoś choć raz nie słyszał wzmianki o Supernatural lub jak głosi polski tytuł: Nie z tego świata. Serial ten opowiada bowiem historię rodziny Winchester: dwóch braci oraz ich ojca, który dosłownie wciągnął ich w polowanie na potwory i różnego rodzaju nadprzyrodzone stwory.
 
Fajnie prawda? 

Poznajemy na samym początku Deana Winchestera: starszego brata Sama, na którego Dean mówi pieszczotliwie Sammy (słodko!) 

Dean jest, jak widzimy na obrazku obok, przystojnym mężczyzną z niebanalną urodą. Oczywiście także jest bardzo dziwny, tajemniczy i porywczy, ale myślę, że każdy z nas by taki był, gdyby od najmłodszych lat polował na potwory, które dla większości istniały tylko w mrocznych bajkach, opowiadanych przez rodziców gdy byli niegrzeczni lub przez kolegów, by pochwalić sie nowo usłyszaną, straszną historią. Dzieciństwo Deana i Sammiego było bardzo trudne i pogmatwane: bracia mieli ojca, lecz gdy ten wyjeżdżał na polowania (czasami nawet na tydzień lub dwa!!) to Dean, starszy i mądrzejszy brat musiał opiekować się młodszym, odgrzewać mu jedzenie i tłumaczyć, że tata niedługo wróci. Brzmi okropnie, nie? 


Jednakże mimo wszystko ich drogi życiowe koniec końców się zeszły (mimo wielu krótszych lub dłuższych przerw)
Sam wyrósł na mądrego i dużo bardziej opanowanego człowieka niż jego brat. Sammy myśli inaczej niz Dean: gdy jego brat chce przejść do rękoczynów, Sam próbuje załatwić sprawy pokojowo. Oczywiście, nie zawsze (prawie nigdy..) to się udaje. Prawda jest taka, że braci różni bardzo wiele, ale miłość jaką darzą się wzajemnie jest niesamowita i prawie taka sama. 






Oczywiście serial nie skupia się tylko na braciach: poznajemy między innymi KRÓLA PIEKŁA: Crowleya, który jest naprawdę świetny: prawdopodobnie druga, zaraz po Deanie, moja ulubiona postać w Supernatural. Crowley jest starszym mężczyzną, wyglądającym zawsze schludnie i zadbanie, jak to przystało na króla, nie ważne, że piekła :) Wyjątkowo lubię go za jego złośliwość (tak wiem że to dziwne, ale idealnie to do niego pasuje), to jak dokucza braciom, ale mimo wszystko widać, że darzy ich swego rodzaju szacunkiem, lecz oczywiście bez przesady: to on jest królem, oni łowcami. 


Inną, powracająca postacią jest Castiel: anioł, który często pomaga braciom rozwiązywać rożne sprawy i vice versa. Na przestrzeni lat (i sezonów) ich "związek", który niektórzy nazywają braterstwem a inni nawet romansem (istnieje nawet ship o nazwie Diestel... ah ci fani, zawsze coś wymyślą) został czymś naturalnym, logicznym i przyjemnym do oglądania: cała trójka ufa sobie bezgranicznie, co jest idealne w ich świecie, gdy otoczeni są złem i zdradami. 

Po lewo: Crowley po prawo: Castiel.
 
Serial ma wiele wątków: każdy odcinek jest praktycznie o czymś innym, mimo że łaczy sie to z ogólną fabułą, do której dążą bracia (np: odnalezienie ojca czy wydostanie się skądś) 
Jak powiedzieli kiedys twórcy: "każdy nowy odcinek jest jak mały plan filmowy" 
Ogólnie dowiemy sie z niego wiele dziwnych, czasami przydatnych rzeczy jak np: że sól powstrzymuje złe moce (bracia często robią koła z soli z każą tam stać biednym, nic nie świadomym ofiarom duchów czy demonów z piekła z którymi podpisali pakt (tak, pakt z diabłem!) 

Ciekawe jest także jak pokazana jest miłość braci do siebie: momentami nienawidzą się jak cholera: Dean coś zrobił, Sam coś zrobił i na odwrót przez 10 sezonów (nie no, nie jest tak dosłownie) Scenarzyści idealnie pisza kwestie: czuć miłość i obawy jednocześnie. Możemy łatwo postawić sie w ich sytuacji i pomyśleć: "w sumie ja tez bym tak zrobił i jego sytuacji". 

Dla miłośników wątków miłosnych Supernatural nie jest dobrą opcją: w serialu praktycznie w ogóle nie ma miłości (nie licząc Deana i jego miłości do jego samochodu, który nazywa "baby" (tł. dziecinka) 
Braciom zdarzą się tak zwane przygody na jedną noc, ale nic wiecej z tego nie wynika: głównie chodzi tu o miłość i poświęcenie dla rodziny i przyjaciół. 


Ale historie bywają naprawdę porywające a brak wątków miłosnych nie jest ani trochę przykry czy rzeczywiście odczuwalny: wszystko jest idealne zastąpione kawałem dobrej reżyserskiej i aktorskiej roboty jaką wszyscy wykonują: wielkie brawa Jared, Jensen, Misha oraz Mark. 

Aktorzy są wręcz IDEALNIE dopasowani: nie wyobrażam sobie teraz innego Dean, Castiela, Sama czy Crowleya. Ci z Was którzy oglądają wiedzą, że nie są to jedyni bohaterowie (jak sama już wcześniej wspomniałam) jednakże skupiam sie na tej czwórce, ponieważ trudno byłoby mi mówić o WSZYSTKICH WSZYSTKICH ponieważ zwyczajnie jest ich zbyt wiele. 



Serial nadawany jest od 2005 roku, co oznacza, że w tej chwili nadal trwa i właśnie emitowany jest 10 sezon (swoją drogą całkiem niezły!) 
Niestety nie jesteśmy w stanie obejrzeć w go naszej polskiej telewizji: jedynym rozwiązaniem jest internet, który wszyscy mamy i z niego regularnie korzystamy. (polecam stronę IITV na której po bezpłatnym zalogowaniu możemy oglądać bez limitu nowe odcinki seriali lub torenty tnt, gdzie również za darmo możemy ściągać, co prawda nie legalnie, ale ciii...


Reasumując: Supernatural: Nie z tego świata jest jednym z tych seriali, które
 mają nam pokazać jak dziwny może być, a może jest, tylko my jesteśmy nieświadomi, świat. Opowiada niezwykłą historię silnych braci Winchester i ich walki z siłami zła: pokazuje tak naprawdę, że dopóki walczymy i wierzymy, że możemy to zrobić, jesteśmy zwycięzcami. 

Pojawia sie krew. 

Pojawiają sie egzorcyzmy i elementy okultystyczne, ale nie nazwałabym tego serialu typu horror (jak np: American Horror Story..) 

Bywa on momentami straszy, ale w gruncie rzeczy jest to dramat (z motywami nadprzyrodzonymi, które osobiście uwielbiam!) 
Polecam go, ponieważ jest jednym z tych seriali, które nie nudzą nas po jakimś czasie: oglądam go juz 10 sezon i ciągle jestem ciekawa co sie stanie z Deanem i Samem na samym końcu, mimo że nie chce by się skończył. Jest dobrze napisany, wykonany i zgrany. Obecnie stanowi jeden z moich ulubionych seriali nadal emitowanych w USA (polsko, czemu u nas nie ma!! :( )
Jest wart czasu i uwagi, stanowczo polecam fanom magii, duchów, wiedźm i piekielnych tematów, które osobiście naprawdę bardzo lubię i zawsze oglądam tego typu filmy/seriale z przyjemnością (choć niektóre bywają beznadziejne..) 


Supernatural: Nie z tego świata 9/10 
-M
 


 
 

2 komentarze:

  1. Boże, no po prostu wiedziałam, że znajdę w zakładce "seriale" spn XD. <3 Serial mojego życia <3
    Ja tam jestem bardziej Samowa ^^. A Crowleya uwielbiam <3.
    Eh, no tak, Destiel :P.
    Jak dla mnie to jest właśnie wyjątkowe w Supernaturalu - nie ma żadnego romansu, trójkąta czy czworokąta miłosnego. No bo ileż można o tym samym? A tutaj jest tylko miłość rodzinna, braterska, i to ten serial wyróżnia.
    A wiesz, że podobno początkowo to Jensen miał grać Sama :P?
    Spn jest horrorem, dramatem i komedią, wszystko na raz ^^.
    Czekamy na sezon 11! Ciekawa jestem do ilu sezonów dobijemy?
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że do jak największej ilości :P

      Usuń