poniedziałek, 16 marca 2015

Świat oczami drugiej osoby, czyli komedia romantyczna "In Your Eyes"


Dobry wieczór!

Wczoraj mniej więcej o tej porze postanowiłam poszukać jakiegoś lekkiego, niezobowiązującego do myślenia i zastanawiania się nad sensem życia, filmu. Pomyślałam: "rzadko oglądam komedie romantyczne.. Może coś takiego dla odmiany?" 

I w ten sposób trafiłam na film "In Your Eyes"

Film opowiada historię dwóch, zupełnie odmiennych od siebie osób, które porawdza zupełnie inny tryb życia. 

Dylan, były skazaniec mieszka w swojej "przyczepie" na środku pustkowia, mają na barkach kuratora i "podejrzanych" kolegów, którzy co rusz proponują mu kolejne prace dorywcze. 

Rebecca, żona doktora, mieszkajaca w luksusowym mieszkaniu wraz z mężem. 
Co ich łączy? 

Pewnego dnia zaczynają ze sobą rozmawiać w sposób, w jaki rozmawiali by z samym sobą. Widzą swoimi oczami to co widzi druga osoba. 

Co się staje później? 
Chyba wiadomo.   


To co zaintrygowało mnie w opisie tego filmu, to niecodzienna historia: nie oszukujmy się, zazwyczaj komedie romantyczne są przewidywalne i bardzo oklepane. Ta jednakże jest miłym przeciwieństwem: oczywiście, nadal musimy pamiętać, że jest to komedia romantyczna i zawsze na końcu naszych bohaterów czeka happy end, ale tutaj cała historia była pokazana tak dobrze, spójnie i tak realnie zagrana przez aktorów, których swoją droga pierwszy lub drugi raz widziałam na wielkim (lub małym) ekranie, że to była sama przyjemność. Jeśli tak jak ja, nie lubicie komedii romantycznych bo macie wrażenie, że wszystkie są takie same, szczególnie polecam "In Your Eyes". 
Być może nie zmienicie zdania do całego gatunku, ale przynajmniej spędzicie przyjemnie czas :) 


Myślę, że czasami każdy z nas potrzebuje takiej drogi ucieczki: dla jednych to właśnie filmy i literatura. Dla innych sport. Jeszcze dla innych narkotyki i alkohol. Opcji jest wiele i nie można stwierdzić teoretycznie, że którakolwiek z nich jest zła czy dobra: każda jest inna. 
To nasze zdanie wybrać tą, która będzie idealnie do nas dopasowana, a my nie będziemy się przy tym męczyć. 

A propo bohaterów: jak wiemy, przeżyją jedną z najlepszych "historii miłosnych" jakie oglądałam od dawna (jak już wspomniałam nie jestem fanką komedii romantycznych) 

Film kończy się w dziwnym momencie, co także jest dla mnie ogromnym plusem: jest w tym swego rodzaju spontaniczność i wizja reżysera. Brawo! 

Miejmy tylko nadzieje, że żyli długo i szczęśliwie!



Reasumujac: "In Your Eyes" pomimo miana komedii romantycznej jest naprawdę zaskakującym filmem. Widzimy tutaj jak czasami wygląda życie człowieka, który dosłownie i w przenośni "dusi się" w swojej skórze. Znudzony rzeczywistością. Realnością. Nasi główni bohaterowie, mimo, że byli z kompletnie innych światów, okazali się, dopasowani idealnie. Polecam przede wszystkim ludziom ze zdaniem na temat komedii romantycznych jak moje: obejrzyjcie a przekonacie się, że warto!






Polecam!






"In Your Eyes" 9/10 
-M
 

2 komentarze:

  1. To komedia romantyczna?! o_O Nawet nie wiedziałem. Na stonie, na której to oglądałem posiada z tego, co pamiętam tak sci-fi, bo jakby nie patrzeć, to jest trochę sci-fi. Jednak nie przypominam sobie, by miało to etykietkę komedii. Cała historia mi trochę zalatuje dramatem. Oczywiście gatunkiem, a nie rodzajem historii. Niemniej jednak bardzo mi się spodobał film, mimo że główny wątek to miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Jak patrzyłam to miało miano "komedii romantycznej" ale to prawda ze bardziej przypomina dramat. Czy gatunek jest wgl wazny? Ważne że film godny obejrzenia i polecenia.

      Usuń