niedziela, 3 maja 2015

"Klątwa Jessabelle": witajcie w świecie voodoo!

 Hej, czesc wszystkim!

Mam nadzieję, ze wasza majówka była równie udana jak moja.
Wykorzystując okazję wolnego wieczoru, obejrzalam parę filmów,które od jakiegoś czasu czekały na swoją kolej.
Dzisiaj chciałam dość krótko powiedzieć Wam o horrorze "Klątwa Jessabelle". 
Film opowiada historię dziewczyny, Jessie,która po wypadku samochodowym,w którym straciła chłopaka oraz swoje nienarodzone jeszcze dziecko, ląduje w szpitalu w stanie krytycznym. Po jakimś czasie dziewczyna dochodzi do siebie lecz nadal potrzebuje pomocy osoby, która by opiekowała sięnią podczas gdy jej nogi stopniowo dochodziłyby do dawnego stanu (Jessie jeździ na wózku i według lekarzy to cud jeśli kiedyś będzie mogła chodzić)
Mama dziewczyny umarla ,gdy była mała, na raka, a ojciec oddał ją pod opiekę ciotce, lecz po jej śmierci tylko ojciec mógł się nią zająć,dlatego też wprowadziła się do jego domu, gdzie poznaje mroczną tajemnicę skrywana od lat przez jej rodziców.
Film wydaje się być taki jak inne, ot to kolejny marny horror. Nie miałam wielkich oczekiwań, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. 
Niesamowicie budowane napięcie. 
Niepowtarzalny klimat starego domu, z milionami tajemnic. 
Typowa dla horrorow mroczna i ciemna kolorystyka wraz z tematyką voodoo idealnie  połączyły się ze sobą, tworząc spójną całość.
Reasumując: "Klątwa Jessabelle" jest horrorem,który trzyma w napięciu i powoli ukazuje nowe aspekty z życia dawno zmarłej matki dziewczyny, ale również wprowadza widza w świat voodoo,ich zwyczajów i rytuałów. Dla mnie jako fanki tego typu tematów film był przyjemny, momentami straszny a nawet zaskakujący. Tutaj także warto wspomnieć o bardzo ale to bardzo dobrym, niespodziewanym zakończeniu, które pozwala nam odpowiedzieć sobie co było dalej. "Klątwa Jessabelle" jest definitywnie godna polecenia wielbicielom horrorow. Nie braknie w niej niczego, aczkolwiek również nie jest idealna. Nie wciska w fotel i nie jest fenomenem wśród horrorów aczkolwiek nie zanudza a czasem nawet potrafi przestraszyć.


 "Klątwa Jessabelle" 7/10
-M


3 komentarze:

  1. Boję się horrorów. Chyba że w towarzystwie przyjaciół, wtedy mogłabym obejrzeć i Jessabelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś się bałam, a teraz z przyjemnością oglądam. Jeśli oczywiście są jeszcze jakiś fajne, bo wydaje mi się, że wszystkie ciekawe już obejrzałam, haha ;)

      Usuń
  2. Lubię horrory, tematyka ciekawa, więc co tu dużo mówić - trzeba obejrzeć! Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń