niedziela, 31 maja 2015

Misja: tylko ona się liczy "Chłopak Nikt" Allen Zadoff

Cześć! 

 Przenieśmy się na chwilę do świata, gdzie nasze życie jest jednym, wielkim szkoleniem. Uczą nas jak walczyć, myśleć, być posłusznym i zaradnym. Tak wygląda życie Benjamina, chłopaka, który nie moze zadawać pytań: reguły są proste. 
Dostaje zadanie, musi je wykonać. 
Nie ma miejsca na uczucia. 
Wątpliwości. 
Pomyłki. 
Ben musi wykonać swoją misję by zadowolić Matkę i Ojca, ludzi, którzy obiecali mu życie jak z gry wideo. Jednakże co, jeśli uczucia zaczynają wkradac się do umysłu chlopaka? Czy da radę wykonać swoją misję?
O ksiazce przeczytałam na z jednym blogów i od razu pomyślałam: "Jest dla mnie idealna". Bardzo lubię literaturę, która zawiera w sobie motyw morderców, psychopatow czy detektywów. Jako fanką kryminałów nie mogłam przejsc obojetnie wobec "Chłopaka Nikt". Na początku miałam mieszane uczucia co do stylu pisania. Składa sie on w większości z pojedynczych zdań, które na poczatku sprawiały mi problem ale wraz z rozwojem akcji, przestałam zupelnie się tym przejmować. Wydarzenia w książce opisane są z perspektywy Bena, czy jak się potem dowiadujemy Zacha. Mamy możliwość wejścia w umysł idealne wyszkolonego "żołnierza", który jest bronią. Dosłownie i w przenośni. Jego przemyślenia i taktyczne wyjścia sa naprawdę fascynujące. 
Na duży plus zasługuję rownież wspomniany na początku wątek miłosny: jest on tutaj idealnie wpleciony i zrzucony na boczny plan. Wyważoną i mądrze zbudowaną relacja Bena i Sam czyta się przyjemnie i nie ma się ochoty "rzygać tęczą" co jest częstym zjawiskiem w typowo młodzieżowej literaturze. 
Reasumując: "Chłopak Nikt" jest książką przyjemną pomimo swojej dośc specyficznej tematyki. Fani kryminałów znajda w niej coś dla siebie tak samo jak fani sensacji i przygód. Nie powiedziałabym, że jest to typowo ksiażka młodzieżowa, gdyż w moim przekonaniu przekracza trochę pułap młodziezowej powieści, ale nadal jest lekka. 
Szybko się czyta, wciąga i trzyma czytelnika w napięciu. No i ogromny plus za niespodziewane zakończenie. W końcu doczekałam się czegoś nieprzewidywalnego, co mnie zaskoczyło i jeszcze bardziej przekonało, że warto było sięgnać po "Chłopaka Nikt". Z zaciekawieniem sięgnę po następną część, a tym z Was, ktorzy jeszcze nie mieli okazji przeczytać pierwszej cześci, ogromnie polecam! 

"Chłopak Nikt" 8,5/10
-M

8 komentarzy:

  1. Książka chyba nie dla mnie :D Ale gusta są różne :) Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda :( ale prawda, gusta są różne :)

      Usuń
  2. Oj tak! Książka wciąga niesamowicie :) A zakończenie... Cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, mam ochotę na tą książkę. A z tymi zdaniami (tj. ze stylem pisania) przypomina mi to Milion małych kawałków i mi bardzo się to podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tej książce nieco i przyznaję, że nieco mnie ciekawi. Choć jestem raczej zwolenniczką rozbudowanej narracji poprzez nieco bardziej złożone zdania, to zdarza mi się czytać książki, które posiadają taką, o jakiej wspominasz. Sama fabuła również wydaje się być ciekawa, dlatego jeśli nadarzy się możliwość, to z chęcią przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczerze :D Mi się podobała, ale wiem że romantykom sie nie spodoba. Jest trochę brutalna. Ale tylko odrobinkę.

      Usuń
  5. Kusisz tym niespodziewanym zakończeniem...Hmmm może warto by było przeczytać,bo ostatnio żadnej książce do udało się mnie zaskoczyć.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń