czwartek, 4 czerwca 2015

"Wiek Adaline" historia niesamowitej dziewczyny

Cześć!

Dla wielu z nas nieśmiertelność, lub raczej zatrzymanie starzenia się jest dość dużą pokusą: szczerze, sama chętnie zatrzymałabym czas, ale nie na wieczność. 
Egzystencja człowieka polega na rodzeniu się, dojrzewaniu, starzeniu i umieraniu. Adaline na skutet wypadki straciła możliwość zestarzenia się z miłością swojego życia. Jej życie stało się ucieczką przed ludźmi, ktorzy zrobiliby z niej eskperyment, dziwoląga. Jedak kobiet w końcu, po ponad wieku życia, poznała mężczyzne, któremu powiedziała o swojej przypadłości. Co sie dalej stało? Musicie obejrzeć by się dowiedzieć. 

Na film szłam z oczekiwaniami na wysokim poziomie: dobra reklama robi swoje. Myślalam, że dostaniemy trochę wiecej przeszłości: lata 20, 30, 60.. No cóż, zawiodłam się. Były tylko jakieś tam urywki, wszystkie opisujące przeszłe miłości dziewczyny. Wiem, że jest to melodramat, więc miłość gra tutaj pierwsze skrzypce, ale mimo to, jestem zawiedziona. Wątek miłosny był dobry, ale zdecydowanie za mało zostało powiedziane o Adaline samej w sobie. Uwielbiam oglądać filmy, które dzieją sie w przeszłości: lata 20, lata 60, scena podziemna wielkich muzyków.. Brakowało mi tutaj tego klimatu. 
Reasumując: "Wiek Adaline" jesy dobrym filmem. Nie nudzi, akcja jest interesująca mimo wszechobecnej miłości na ekranie. Jednakże zabrakło mi w nim tego smaku, klimatu dawnych lat, mimo licznych retrospekcji do przeszłości. Bardzo niekorzystne jest także zakończenie, które ku mojemu zdziwieniu jest przesądzone i powiedziane od samego początku filmu. 

"Wiek Adaline" 6,5/10
-M

16 komentarzy:

  1. Hmmm.. Obejrzę film na pewno na kompie, ale pewnie za dłuższy okres czasu.. Bardzo lubię Blake Lively. Szkoda, że zakończenie słabe ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie zakończenie było fajne, świetnie zamknęło tą historię i dzięki niemu wyszedłem uśmiechnięty z tego filmu, który oczywiście bardzo mi się podobał. Zgodzę się za to, że trochę mało było przeszłości. Także oczekiwałem więcej retrospekcji. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla mnie zakonczenie było oklepane. Spodziewałam się, że troche bardziej nas zaskoczą.. Ale dobrze, że w sumie podobał ci się :)

      Pozdrawiam również :D

      Usuń
  3. Nie miałam w planach tego filmu, i raczej szybko go nie obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dzisiaj idę na niego do kina. W sumie chcę go obejrzeć głównie dlatego, że akcja dzieje się w latach 20, 30 itd., ale skoro mówisz, że to tylko tło i dużo na ten temat nie zostało powiedziane, to już sama nie wiem ;/

    Galeria Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest przekonać się na własnej skórze co i jak. Każdy ma inny gust i musimy o tym pamietać. Mnie zawiódł, ale nie był zły.

      Usuń
  5. Widziałam zwiastun tego filmu. Mam zamiar w czasie wakacji go zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa tego filmu i mam nadzieję, że ja się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z jednej strony chciałabym obejrzeć,a z drugiej boje się,że się zawiodę...

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwiastun filmu mocno mnie zainteresował, właśnie dziś w ramach długiego weekendu postanowiłam nie tylko przysiąść z książkami, ale i nadrobić filmowe zaległości. Jedni się zachwycają filmem inni nie, dzięki również Tobie za opinie jakakolwiek ona jest, dziś wieczorem sama się przekonam i zobaczę czy dołączę do tych zachwyconych, czy do tych, którym film nie do końca podszedł :)
    http://pani-poczytalna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej taka postawa jest najlepsza. Przekonać sie na "własnej skórze". Pozdrawiam i koniecznie napisz do której grupy dołączysz:)

      Usuń
    2. Obejrzałam :D Ryczałam pół filmu, bo mnie to łatwo wzruszyć :) Historia ładna aczkolwiek niemożliwa, od czasu do czasu lubię takie wyciskacze łez, no i te wstawki z przeszłości Adaline ( chociaż fakt, było ich zdecydowanie za mało, scena z muzykami, rewelacja!) no ale cóż film jednak miał swój klimat, podobał mi się i co najważniejsze ładnie się skończył :)

      Usuń
    3. Ja jestem "twardsza". Zdecydowanie miałam nadzieję na wiecej przeszłości. Ale ciesze się, że Ci się podobał :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za tą aktorką, ale fabuła mnie zaintrygowała, więc chyba się "poświęcę" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fabuła filmu jak najbardziej mnie zaciekawiła..

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabieram się za obejrzenie tego filmu, ale ostatnio na wszystko brakuje mi czasu :D

    http://ruderude-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń