sobota, 11 lipca 2015

Czy warto żyć?: Film "Całkiem zabawna historia"

Cześć Wam! 

 

Każdego z nas raz na jakiś czas łapie depresja. Czy to z powodu natłoku obowiązków, czy ze stresu albo może innych, bardziej personalnych problemów. Faktem jednak jest, że każdy z nas czasami łapie tak zwanego "doła". 

"Całkiem zabawna historia" opowiada o chłopcu, Craigu, który mając myśli samobójcze zgłasza sie do szpitala po pomoc. Przyjmują go na oddział psychiatryczny, gdzie poznaje nowych ludzi a jego życie zupełnie się zmienia. Chłopak dochodzi do bardzo ważnych wniosków. 

Przyznam szczerze, że jest do film dość dziwny, ale mimo dość ciężkiej tematyki ludzi chorych psychicznie, jest lekki i przyjemny. Bardzo podobało mi się w jaki sposób przedstawiona jest wola Craiga by żyć. Tak jak sam powiedział: "Chciałem się zabić jednocześnie nie chcąc". Z jednej strony jest to historia słodka, bo Craig otrzymuję nowe życia, nowy początek, gdzie może się odrodzić i powstać jak Feniks z popiołu, ale z drugiej widzimy jednego z jego przyjaciół, który raczej nie doczekał się happy endu. Nie jest to do końca wyjaśnione, ale mocno zasugerowane.

W dzisiejszym świecie naprawdę więcej niż myślimy osób ma myśli samobójcze: czy to gnębienie w szkole, czy indywidualność. Wielu z nas także nie docenia tego co ma, ciągle narzekając i patrząc na świat krytycznym okiem. 

"Całkiem zabawna historia" daję widzowi do myślenia, pomimo swojego lekkiego wydźwięku. Polecam ten film przede wszystkim tym z Was, którzy wątpią w siebie i często mają stany depresyjne. Może nie zmieni to waszego poglądu na świat i rzeczywistość, ale na pewno da do myślenia. Wolność w interpretacji jest tutaj obowiązkowa: dla mnie film jest bardzo pozytywny. Po jego obejrzeniu, aż chce się żyć :) 
Nie dostaję ode mnie 10 tylko dlatego, że gra aktorska nie była jednak na mistrzowskim poziomie. 


"Całkiem zabawna historia" 7/10 
-M

1 komentarz: