wtorek, 7 lipca 2015

Dlaczego Polacy nie czytają książek?


Cześć!

Jeszcze nigdy nie robiłam postu typu "pogadanka" ale czuję wewnętrzną potrzebę poruszenia tego tematu. Oczywiście wszystko zamieszczone poniżej będzie subiektywną opinią bazującą na moich obserwacjach, przekonaniach i statystykach podawanych na stronach internetowych.


Czytanie dzieciom: 

 

Być może to tylko wrażenie, ale coraz częściej rodzice, zamiast wziąć jedną z miliona napisanych bajek dla dzieci i poświęcić 15 minut wieczorem na czytanie swojemu maluchowi, wolą włączyć mu telewizor i od małego robić "papkę" z mózgu. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdze, że telewizja jest zła, ale nie oszukujmy się, książki czytane dzieciom powodują, że ich wyobraźnia zaczyna działać słuchając historii a nie widząc wszystko na ekranie.  
Dlatego drogi rodzicu, jeśli to czytasz, proszę cię, dla dobra swojego dziecka, CZYTAJ MU BAJKI! 

Czytanie jest nudne: 

 

Wielokrotnie spotykałam się z opinią, jakże wyedukowanych osób, iż nie czytają dlatego, że książki są nudne i ciągną się jak flaki z oleje. Nie wiem co oni czytali, albo raczej czego nie czytali, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Jasne, bywają też i słabe książki, rzeczywiście nudnawe, ale nikt nie każę Wam ich czytać. Ważne jest to, by każdy z nas dobrał sobie gatunek, który najbardziej mu odpowiada: dla jednych są to romanse, dla innych kryminały a jeszcze dla innych science-fiction. To zupełnie to samo co ulubione danie: jedni wolą hot-dogi, inni hamburgery a jeszcze inni jedzą tylko sałatki, bo są wegetarianami. 

Książki mają być przede wszystkim zabawą, przygodą a nie męczarnia!


Książki są za wolne: wolę filmy:

 

Tego już zupełnie nie rozumiem: Jak książka może być wolna? Okej, są takie, w których stosunkowo mało się dzieje, ale nie oszukujmy się, żaden film nie wprowadzi nas głębiej w swój świat niż książka: czytając przekraczamy tak jakby bramę do innej, wymyślonej przez autora rzeczywistości i przez określony czas w niej tkwimy. Z filmami tak do końca nie jest. Jako fanka wszelkiego kina wiem, że zupełnie inne odczucia towarzysza mi przy oglądaniu filmu niż przy czytaniu książki. Tego się nie porównuje. To jak herbata i kawa! 


 NIE MAM CZASU NA CZYTANIE!:  



Wymówka 58% Polaków, którzy w 2014 roku nie przeczytali ANI JEDNEJ książki. 
Wierzcie lub nie, wiem co to zmęczenie i wiem co to brak czasu. Ale nie wierze, że przez 365 dni w roku, 12 miesięcy i tysiące godzin, te 58% nie było w stanie przeczytać jednej, mającej zaledwie 400 stron książki. Przecież to zajęłoby maksymalnie 4-5 dni. Czy to rzeczywiście prawda? Wątpię. Wszystko zaczyna się od chęci i na chęci kończy. Jeśli nie chcemy, nie będziemy czytać nawet jeśli będziemy mieć miesiąc wolnego i zepsuty komputer wraz z awarią internetu. 


Co dają nam książki?: 

 

  • rozwijają nasza wyobraźnię
  • pomagają w nauce poprawności językowej
  • poszerzają baaaardzo słownictwo
  • często uczą rzeczy, z pozoru nieprzydatnych, ale kto wie.. życie to niespodzianka
  • pozwalaja przezyć niesamowita przygodę 
  • dają nam niesamowitą możliwość stania się kimś innym: piękną kobietą, mordercą, policjantem, drzewem.. wszystkim.. 
  • pokazują świat
  • uczą wartości (przede wszystkim bajki dla dzieci!) 
  • pomagą w trudnych chwilach: indywidualność nie jest zła 
  • są rozrywką 
  • redukują stres

 

Jakie są minusy czytania?: 

 

  • bywają drogie (35 zł za książkę to dość sporo)
  • potrzeba czasu by je przeczytać 
  • od długiego czytania mogą rozboleć oczy lub ciało



Jak widzicie, plusów jest nieskończoność, podczas gdy minusy tak naprawdę to nic nieznaczące kropelki deszczu, wpadające do oceanu. 
 

Smutne statystyki jeszcze bardziej załamują, gdy czytamy, iż zaledwie 11% przeczytało w ciągu roku więcej niż 7 książek, co daję nam w sumie 42% polaków którzy przeczytali cokolwiek.. Patrząc na statystyki innych krajów jak USA (75%) Holandia (86%) czy Szwecja (90%) wypadamy naprawdę kiepsko.. 

Konkluzja: Czytajcie, polecajcie czytanie i zachęcajmy do tego wszystkich, bez względu na wiek. Emeryci, dzieci, studenci i osoby w wieku szkolnym czy pracujący dorośli, nie ważne kim jesteście, polecam Wam zacząć tą cudowną przygodę jaką są książki. Gwarantuję Wam, raz dacie się ponieść i wciągnać i nie wyjdziecie długo z tego małego, literackiego świata! 

 A Wam, drodzy czytelnicy, ile udało się przeczytać książek a ile jeszcze macie w planach? Piszcie!

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post:) Większość osób z mojego otoczenia nie przepada za czytaniem, choć bardziej chyba pasuje tutaj określenie: omija książki szerokim łukiem. Najgorsze jest jednak to, że ludzi, którzy cenią czytanie i pochłaniają książki, traktują jak kujonów, czy nawet odmieńców. Jak z tym żyć :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo łatwo. Nie przejmować się co ludzie myślą i mówią :3 ja nigdy tak naprawdę nie przyjmowałam się tym jak ktoś prawił uwagi na temat mój, czytania i ogólnie. Niektórzy nigdy nie zrozumieją że to nie jest nauka a po prostu forma rozrywki. :3

      Usuń
  2. Przecież można za dwie dyszki na rok wyrobić sobie kartę biblioteczną i problem finansowy odchodzi do lamusa! Poza tym zamiast czytać bajki bachorkowi ja będę je wymyślał i nagrywał na dyktafon. Może do głowy spontanicznie przyjdą jakieś ciekawe rozwiązania fabularne, przeleje się to na papier i nieźle sprzeda! :D

    Pozdrawiam,
    Pionek z www.kulturaifetysze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymyślanie bajek też brzmi nieźle :D Powodzenia w sprzedaniu tych bajeczek :D hah :D

      Usuń
  3. Racja, ale to nie takie proste. Są ludzie, którzy nie potrafią się w książkach odnaleźć, nie wiedzą, co chcieliby czytać, co im się podoba. I nie mają ochoty na próby. No i wielu zostało zrażonych w szkole...Staram się zarażać czytaniem, ale głową muru się nie przebije. Albo się to kocha albo nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wszystko oczywiści zależy od człowieka i chęci. Zgadzam się. Na siłę nic się nie zrobi.. Nie zmusimy nikogo do niczego. Wolny kraj :D

      Usuń
  4. Książki są drogie, chyba że chce nam się pogrzebać w promocjach. :P Tak serio to obawiam się jednak, że często też panuje pogląd, że czytanie jest dla lamusów albo nolife'ów. To skutecznie odciąga młodych od książek, a w pewnym momencie jest już za późno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Niestety panują takie głupie przekonania.. niesamowicie prymitywne.. Być lamusem bo sie czyta? Na szczęście zaczyna to już powoli przemijać.. Przynajmniej mam taką nadzieję. Najgorsze i tak jest kiedy ktoś zwraca ci uwagę, że za dużo czytasz i ma cię za kogoś niewiadomo jak wyuczonego kujona, który wyrecytuje ci z pamięci Bóg wie co. Ludzie nie pojmują (niektórzy), że książki to forma rozrywki.. No ale cóż poradzić :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Wiesz co? Prawda jest taka, że ludzie nie czytają książek, bo najczęściej ich pierwsze spotkanie z naszymi papierowymi przyjaciółmi to lektury szkolne, które nie oszukujmy się, dla większości osób są totalnie do bani. Wiadomo, są osoby, które uwielbiają wprost "Lakę", "Wesele" i inne tego typu książki, ale większość ich nienawidzi, przez co pojawia się uraz do książek i takie osoby mogą już nigdy po książkę nie sięgnąć, bo mają zakodowane w głowie, że książka to lektura, jest okropna i zła. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale sama za bardzo nie lubię lektur a mimo to lubię czytać :D

      Usuń