niedziela, 26 lipca 2015

Film: "Agentka" czyli dobre kino komediowo-sensacyjne

Cześć! 

 

Dzisiaj przychodzę do Was ze świetną, moim zdaniem, propozycją na lekki, śmieszny i nadal trzymający w napięciu i zaskakujący film. 

"Agentka" opowiada historię kobiety, analityczki CIA, która od zawsze pracowała z jednym z tajnych agentów pomagając mu wykonywać jego zadanie. Jednakże gdy sprawy przybrały dość niespodziewany obrót, kobieta zgłasza się na ochotniczkę by wykonać tajna misję, ratującą przed wielką katastrofą. 

Film ogląda się niesamowicie przyjemnie i już od pierwszej sceny wiemy, że nie będzie nas nudził. Historia bardzo sprytnie przeplata ze sobą świat komedii i filmów sensacyjnych, tworząc produkcję dla miłośników obydwu tych gatunków. Dużym plusem także jest gra aktorska: mamy tam niezawodnego, znanego chyba wszystkim Jasona Statham'a lecz tutaj to nie on błyszczy na ekranie swoimi zdolnościami: tym razem jego rola została zmieniona i dostaliśmy Jasona w karykaturalny sposób przedstawionego jako agenta specjalnego. Pierwsze skrzypce odegrała świetna Melissa McCarthy dzięki której ten film jest naprawdę taki jaki jest. 

Ogólne wrażenie jest bardzo dobre. Nie żałuję, że poświęciłam na niego czas. Podobał mi się bardzo: scenariusz jak najbardziej przemyślany, zarys planu i dobre a nawet bardzo dobre wykonanie wraz ze świetną grą aktorską sprawiają, że "Agentka" staję się jedną z moich ulubionych komedii sensacyjnych. 

Jeśli jeszcze nie oglądaliście, nie macie na co czekać! Oglądajcie! 

"Agentka" 9/10 
-M

6 komentarzy:

  1. "Statham'a" apostrof tu zbędny ;) http://wittamina.pl/apostrof-w-zlym-miejscu/

    Mam w panach ten film :D Bo będąc w kinie, widziałam zwiastun tej produkcji i on sam mnie rozbawił, pewnie obejrzę go z chłopakiem :3

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzadko oglądam komedie. Nie za bardzo wiem, czym to jest spowodowane. Ale tą na pewno obejrzę - poza tym jest tutaj Statham:D

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami mam ochotę na coś lekkiego, to akurat dobra propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja o tym filmie gdzieś słyszałem, a ty mnie nim zaintrygowałaś. Co tu dużo mówić, obejrzę :D Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej....
    Jude Law w TAKIEJ roli?!
    Wolałam go we "Wzgórzu nadziei" - bardziej mi pasuje do ról dramatycznych :)

    OdpowiedzUsuń