środa, 22 lipca 2015

Film: "Randka z gwiazdą" czyli powrót do lat młodości

Cześć! 

 

 Dzisiaj z totalnych nudów postanowiłam wrócić do filmu, który ostatni raz oglądałam jakieś 3-4 lata temu, a mianowicie jest to "Randka z gwiazdą".

Pamiętam, że miałam około 12-13 lat gdy ten film miał premierę i już wtedy bardzo go polubiłam. Los Angeles, całkiem zabawna komedia i nawet nawet romantyczna jakby nie patrzeć, bo w końcu wielka gwiazda, chłopak, który ma wszystko i może wszystko, zakochuje się w prostej dziewczynie z Michigan. Nie powiem, brzmi to tandetnie, ale mam do tego filmu ogromny sentyment z "dzieciństwa". 


Filmy Disneya kojarzą chyba wszyscy. Ja, jako dziewczynka w wieku tam mniej więcej 10-14 lat oglądałam nałogowo takie produkcje jak: Hannah Montana, Czarodzieje z Waverly Place czy Sonny with a Change i tak, nadal to pamiętam. Takich rzeczy się nie zapomina! Ale tak szczerze, kto z nas nie przechodził takiej fazy w dzieciństwie? Co jakiś czas Disney wypuszczał swoje filmy długometrażowe i takim właśnie filmem jest "Randka z gwiazdą". 

Moim zdaniem jest to film dla każdego, nie ważne w jakim wieku: jest to uniwersalny przekaz, iż czasami sława i pieniądze to nie wszystko. 

Jeśli jeszcze nie ogladaliście tego filmu, to oczywiście polecam Wam taką małą przygodę wstecz. Tak sobie pomyślałam, że wrócę sobie jeszcze do paru uwielbianych przeze mnie filmów 5 lat temu i napisze Wam o nich w innym poście. Co myślicie? Ogladaliście kiedyś bajki Disneya? 

"Randka z gwiazdą" 8/10 
-M  

 

14 komentarzy:

  1. oglądałam, jak byłam właśnie w tym wieku 10-14 lat. Pamietam fenomen Camp Rock, Randkę z Gwiazdą i było coś jeszcze o tacie :P Teraz uważam te filmy za tak sztuczne, przesłodzone i okropne.... Z wiekiem znacznie zmieniłam swój punkt widzenia. Nadal podoba mi się za to pełnometrażowy film o Zacku i Codym.... Nie pamiętam tytułu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Te filmy są maksymalnie przesłodzone i sztuczne, ale mimo to u mnie pozostał taki sentyment do tego. Nie umiem tego wytłumaczyć inaczej niż po prostu klucz do dzieciństwa, gdy się oglądała Camp Rock i to było wow, to co niesamowitego :)

      Nawet nie wiedziałam ze był film o Zacku i Codiem, ale serial tez kiedyś oglądałam i potem było na statku :P Tyle wiem :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Było, fakt, też widziałam ("Nie ma to jak bliźniaki: Film"), ale niespecjalny :P A o tacie zapewne "Tatastrofa".Camp Rock, Randka..., czy High School Musical to jednak klasyki wkraczania w dojrzewanie, sentymentalne do teraz ;)

      Usuń
  2. Oglądałam, ale jakoś ten film mi się tak bardzo nie spodobał jak CampRock z racji tegoże byłam (wraz z siostrą i kilkoma koleżankami) wielką fanką Jonas Brothers i ostatniosobie te filmy również odświezyłam i nie maw tym nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Czarodziejów z Waverly Place oglądam do tej pory jakgdzieś trafię,a moja mama dzisiaj oglądała Winx:)

      Usuń
  3. Nie kojarzę tego filmu, ale około 6 lat temu strasznie się filmami tego rodzaju jarałem. W sumie to dziwię się, że tego nie znam :P Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak samo, w magicznej granicy 11-13/14 oglądałam nałogowo Disney Channel :) Co jak co, produkcje pełnometrażowe mają tak uniwersalne, lekkie i sympatyczne, że nie da się ich nie lubić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś oglądałam, ale jakoś mnie nie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo! Pamiętam ten film! Pamiętam też, że bardzo go lubiłam i zadręczałam rodziców oglądając go w kółko i wciąż :D Gdy się przypomni te wszystkie High School Musicale, Camp Rocki i inne takie to aż chciałoby się znów siąść i gapić się w telewizor c:

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) Biedni rodzicie :P ale zgadzam się, kiedyś jak było się młodszym to aż chciało się ogladać filmy disneya :D

      Usuń
  7. Też oglądałam z 5 lat temu, zaraz jak wyszedł, a niespełna tydzień temu obejrzałam ponownie z młodszą siostrą. Całkiem przyjemny, nawet jeśli filmy tego typu są już zdecydowanie poza moim przedziałem wiekowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój przedział wiekowy też raczej to nie jest, ale sentyment zostaję

      Usuń
  8. Jakoś nie kojarzę tego filmu, a sporo ich oglądałam.. Nie wiem, czy każdy tak ma, ale u mnie jest tak, że z biegiem lat takiego właśnie typu filmy przestają mi się podobać i nie mam ochoty oglądać ich jeszcze raz ;) Ale prawdą jest to, że takie filmy mają przesłania zazwyczaj uniwersalne do każdego wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O.O kiedyś uwielbiałam ten film <3. :'( to było tak dawno. Dzięjuję Ci, że przypomniałaś mi o tym filmie. Chyba go zaraz obejrzę :D.
    Pozdrawiam :*
    cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń