środa, 29 lipca 2015

"Na krawędzi nigdy" przypadek czy przeznaczenie?

Cześć!


"Na krawędzi nigdy" jest książka o młodej dziewczynie, Camryn, którą pewnego dnia, przytloczona rzeczywistością i zdarzeniami łamiącymi jej 20sto letnie serce postanawia ze wyruszy w podróż donikąd. Pakuje więc plecach i kupuję bilet na autobus do Idaho, gdzie oficjalna historia głosi, czeka na nią siostra której nigdy nie miała z nowo narodzonym dzieckiem. W podróży poznaje Andrew, chłopaka którego muzyka obudziła ja gdy spala. Jak się okazało, ich spotkanie na zawsze odmieni każde z nich. 

Książka na początku bardzo mi się podobała. Sama często chciałabym wziąć plecak i jechać przed siebie w nieznane. Dlatego też czułam pewną więź i nic porozumienia z Camryn. Potem jednak sprawy zaczęły się komplikować i miłość wyszła ba pierwszy plan, co moim zdaniem zabiło podróżniczego ducha tej książki. Pierwsza połowa, jak wspomniałam byla świetna i czytało się ją bardzo szybko i przyjemnie w sumie tak jak i cała książkę, ale potem miałam wrażenie że ta "podróż" została odepchnięta na boczny tor i w rezultacie zmarnowana. 

Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic przeciwko wątkowi miłosnemu mimo iż był również oklepany czytało się to dość przyjemnie. Sęk w tym, że gdyby autorka skupiła się na przezywanych przez bohaterów przygodach trochę bardziej niż na przemyśleniach w ich dwóch oddzielnych motelowych pokojach, całość byłaby dla mnie ideałem. 
Nigdy nie lubiłam takich książek, prostych, miłosnych i oklepanych. Dlatego Tez zakończenie mocno mnie zawiodło. Nie zdradzę go, ale myślałam ze autorka nie pokusi się o banalny finisz i.zaserwuje nam coś emocjonującego. Tak nie było. A wiadomo, najbardziej zapamiętuje się dobre zakończenia książek. W tym przypadku na pewno zapamiętam początek, co do zakończenia, obawiam się ze za jakiś czas zginie w morzu.podobnych do siebie, całkowicie zapadajac w otchłań zapomnienia. 

Jednakże mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejną część :) 


"Na krawędzi nigdy" 6,5/10
 -M

7 komentarzy:

  1. Niestety nie zainteresowałam się tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś byłam tą książką zainteresowana, ale teraz mój zapał ostygł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zła. Po prostu nie jest idealna. Wiadomo, ja podchodzę średnio to takich ksiażek, bo romanse to kompletnie nie moja bajka. Najlepiej przekonać się na własnej skórze :)

      Usuń
  3. Romans nie szczególnie mi odpowiada w wersji młodzieżowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uhuhu, po Twojej recenzji trudno będzie mi choćby dotknąć tej książki kijem, zakończenie, które było mdłe? Uj, nie, pozycja zupełnie nie dla mnie.

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, no nie było tragedii, ale serca mojego nie podbiła.

      Usuń