niedziela, 12 lipca 2015

"The Duff": licealne piekło czy raczej niebo?

Cześć!

 

Amerykańskie komedie od dawna wmawiają nam, że liceum potrafi być piekłem dla jednych i niebem dla drugich. Tego doświadczają przede wszystkim ludzie inni, dziwni i nie chcący dopasować się do powszechnie panujących standardów. 

"The Duff" czyli w tłumaczeniu "Ta brzydka i gruba przyjaciółka" odnosi się mniej więcej do tego schematu. Widzimy szkołę podzieloną, jak zwykle, na sportowców, geeków, te ładne i popularna "księżniczki" oraz dziwaków, takich jak Bianca. Dziewczyna dowiaduję się od swojego sąsiada, ale również kolegi z dzieciństwa, że dla swoich ładnych koleżanek jest niczym innym niż DUFF. Dziewczyna nie będąc pewna siebie bardzo przezywa słowa Wesleya. Po jakimś czasie jednak zawiera z nim układ: ona pomoże mu zdać chemię a on nauczy ją jak rozmawiać z chłopakami i przestać być "tą brzydką i grubą". 

Brzmi banalnie, prawda? 

I tak też trochę jest. Nie powiem, schematy tutaj występują, ale postanowiłam zrzucić jest na drugi plan i skupić się na wiadomości, którą chcieli nam przekazać twórcy: nie ważne kim jesteś, czy jesteś ładna, czy brzydka, czy chuda czy gruba, ważne że jesteś sobą i nie przejmujesz się tym, co powiedzą o Tobie inni. Tak odebrałam ten niezwykle pozytywny ale również przewidywalny film. 

Nie oszukujmy się, wielokrotnie chcąc się dopasować udajemy kogoś kim nie jesteśmy. Pamiętajcie jednak, że to nie jest właściwa droga. Jeśli nie jesteście sobą w takim razie kim jesteście? Kimś wykreowanym? Osobiście nigdy nie spotkałam się z czymś takim: nigdy nikt nie czepiał się mnie, że jestem taka a nie inna, a jestem po trochu dziwakiem. Jednak mam znajomych, nawet pokuszę się o stwierdzenie przyjaciół. Wszystko jest uzależnione od naszych decyzji: nie dajmy sie przekonać, że bycie takim samym jak wszyscy jest dobre. Bądźmy sobą. 

"The Duff" nie jest filmem zapadajacym w pamieć. Jest owszem przyjemny i przedstawia problemy dojrzewania: gdy dalej szukamy kim jesteśmy i gdzie jest nasze miejsce. Pomimo szablonowości i przewidywalności nie mam do niego zastrzeżeń. Jest dość młodzieżowy, kierowany raczej do osób w wieku 15-23. Wątpię czy starszym widzom przypadłby do gustu, ale na leniwe popołudnie jest idealny. 

"The DUFF" 7/10
-M

13 komentarzy:

  1. Zapiszę sobie tytuł - kiedy nie będę wiedziała, co robić, obejrzę.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest najlepiej. Na nudę, film pierwsza klasa :)

      Usuń
  2. Oglądałam jakiś czas temu i był okej.

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez rewelacji ale okej, jestem tego samego zdania :)

      Usuń
  3. Ten tytuł nie jest z pewnością dla mnie, nigdy nie przepadałam za szkolnymi klimatami, wręcz przeciwnie bardzo od nich stronię :<

    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :D Ja czasami na nudę oglądam takie lekkie komedię w amerykańskim szkolnym stylu :)

      Usuń
  4. Może obejrzę gdy będę się bardzo nudzić.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś oglądałem takie filmy. Na ogół wszystkie te produkcje o amerykańskich liceach są dość podobne do siebie, prawda? Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzę, ale najpierw planuję przeczytać książkę :)
    Pozdrawiam,
    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. A to może sobie pooglądam ten film, lekki i w sam raz na deszczowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja się ubawiłam. Oprócz tego film dużo lepszy od książki, co rzadko się zdarza.

    OdpowiedzUsuń