czwartek, 13 sierpnia 2015

Film: "Pewnego razu w Rzymie": fontanna miłości czy raczej zguby?

Cześć! 

Z racji tego, że mam znów mało czasu (praca wakacyjna.. będzie warto, ale teraz trzeba się poświęcić) staram się odpoczywać przy lekkich filmach. Ostatnio stanęło na "Pewnego razu w Rzymie" 

Film opowiada historię Beth, młodej pracownicy muzeum i wielbicielki sztuki, która pewnego razu na ślubie swojej młodszej siostry w Rzymie, pod wpływem alkoholu wyławia z fontanny miłości pieniążki. Sprowadza to na nią nią klątwę, powodując, że każdy z mężczyzn, którzy wrzucili nieszczęsne monety, zaczynają szaleć za dziewczyną, sprawiając, że jej życie zamienia się w piekło. Na dodatek jeden z nich zdobywa coś wiecej niż uwagę dziewczyny, lecz nie jest przekonana, czy jego uczucie jest prawdziwe czy to tylko sprawa tajemniczej mocy. 

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się wiele. Jak zwykle z resztą, sądziłam, że będzie to zwykła, trochę nudna i przewidywalna komedia romantyczna. Jednak pomyliłam się. 

Nie jest maksymalnie przesłodzona; jest idealnym połączeniem śmiesznego(!) humoru wraz z wątkami romantycznymi. Bardzo mi się podobali wykreowani bohaterowie, odrobinę niezdarni i przerysowani w dobry sposób. Scenariusz jak najbardziej na tak! 

Plusem jest także gra aktorska i same wykonanie. Widz nie nudzi się, mimo, że tak naprawdę wie jak to wszystko się skończy. W tym przypadku nie przeszkadzała mi szablonowość bo naprawdę podobało mi się wszystko inne i to po prostu zrzuciłam na bok. 

Jeśli szukacie czegoś lekkiego i śmiesznego a dodatkowo z urokliwymi widokami Rzymu w tle, polecam "Pewnego razu w Rzymie". Nie zawiedzie Was! 

"Pewnego razu w Rzymie" 7/10 
-M

7 komentarzy:

  1. Oglądałam ten film, specjalnie mnie nie zauroczył, ale oglądało go się całkiem przyjemnie :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ten film, kolejna komedia romantyczna dobra na jeden raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Kirsten Bell jeszcze od czasów Veronici Mars. Ta komedia bardzo fajna, a scena z tłuczeniem butelki (chyba butelka to była, czy jakiś dzbanek?) kultowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam, ale komedie romantyczne mogę pochłaniać cały czas, więc chętnie zapiszę tytuł i zaopatrzę się w film w przyszłości ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałem o tym filmie i nawet kilka razy się na niego czaiłem i w sumie nie wiem, dlaczego jeszcze go nie widziałem. Teraz wiem, że muszę w końcu go obejrzeć :P Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń