czwartek, 27 sierpnia 2015

Taylor Swift Book Tag :)

Cześć! 


Dziś wracam z kolejnym tagiem, do którego nominowała mnie Rude Recenzuje, za co bardzo dziękuję :D Dam z siebie wszystko i postaram się odpowiedzieć na pytania :P 


Taylor Swift Book Tag: 












Hm, to dość trudne pytanie. Wdaję mi się, że jest to "Obsydian" o którym pisałam w ostatnim poście. Książka ta wywołała u mnie wspomnienia z czasów gdy dopiero odkrywałam czym jest świat książek i jaki ogromny wpływ może mieć na człowieka.











Hm, z czerwoną okładką? Mam jedną książkę z różowym grzbietem ale nie mam z czerwoną okładką.... A może jest jedna: "Bastion" S. Kinga. 










Wstyd, żal, łzy: zostanę przy klasyku od którego zaczęłam tę przygodę: "Zmierzch". Nie czytam dużo takich książek... Sporadycznie coś się trafi :) 













Tutaj ciężko stwierdzić, czy jest to bohater zły czy po prostu chory psychicznie. Dawno wspominałam o pastorze Dannym z "Przebudzenia" Stephena Kinga. Strasznie go polubiłam mimo jego dziwnego zachowana, obsesji i naprawdę porąbanego marzenia i wizji świata. 














Przemianę.. Ciężko stwierdzić kto przeszedł największą. Każdy z bohaterów zmienia się i rozwija. Wydaję mi się, że największą przeszedł team: Chyłka i Zordon z "Kasacji" Remigiusza Mroza: od nienawiści do przyjaźni. Strasznie polubiłam ich razem i sądzę, że ta przyjaźń będzie owocna :D













Zdecydowanie "Ekspozycja" Mroza. Cały czas chce ją przeczytać, ale jeszcze jej nie mam :( 











Koleżanka zdradziła mi jak skończy się cała seria "Niezgodnej". Nie powiem, żałuję. Wiedząc jak się skończy nie miałam takiego WOW jakie powinnam mieć :( 














"Ukąszenie Pająka" Gin i pan policjant, którego imienia już nie pamiętam. Ich związek nie był związkiem ale był mega fajny i brutalny :3 










W sumie to zaufanym osobom pożyczę każdą ze swoich książek bo wiem, że nic im się nie stanie. Na pewno nie chciałabym się rozstać z "Cmętażem Zwieżąt" i "Kiedy byłem dziełem sztuki". Uwielbiam te książki!













Hm, albo nie mam serca albo nie wiem co ze mną nie tak, ale nigdy chyba nie płakałam przy książce. Raz pamiętam, czytałam opowiadanie, nawet nie do końca wiem o czym było, bo minęło już parę lat i wtedy na końcu się popłakałam. Było coś ze zdjęciem matki głównej bohaterki. Było cudowne i wtedy się popłakałam. Na książce, nie. 












Kiedy czytałam "Dom Nocy" i uwielbiałam to. Teraz absolutnie nie wiem co w tym widziałam i czuję się dziwnie mając te wszystkie książki o wampirach u siebie na półce. Co ja w tym widziałam? Wszystko takie samo tylko imiona bohaterów inne.. 











Nie mam pojęcia.. Chyba "Przebudzenie" Stephena Kinga. Dużo ludzi narzekało, że w książce się nic nie dzieje, ale to własnie mi się w niej podobało. Idealne budowanie napięcia i charakterystyczne postacie. Mi się podobało. 




6 komentarzy:

  1. O matko! Dziękuję Ci bardzo za nominację :* Pierwszy raz widzę ten tag, ale jest bardzo interesujący, więc
    na pewno go wykonam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię jej muzyki ale do niej osobiście nic nie mam :D

      Usuń
  3. O, widzę, że mamy bardzo podobne odczucia co do "Domu nocy". Przeczytałem kilka pierwszych tomów będąc w gimnazjum. Ogólnie fajny tag - Taylor Swift nie słucham, więc nie wiem, czy pytania nawiązują do piosenek, ale dobrze Ci to wyszło :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Są to tytuły piosenek. Też w sumie nie słucham chyba że gdzieś leci to już trudno :) dziękuję :)

      Usuń