sobota, 29 sierpnia 2015

"Między życiem a życiem" Jessica Shirvington

CZEŚĆ!

"Między życiem a życiem" chciałam przeczytać już od dłuższego czasu, lecz gdy ja dostałam (wygraną w konkursie) wylądowała na półce, czekając w kolejce. Wczoraj zdecydowałam że czas dać jej szanse. I jestem MEGA zaskoczona. Pozytywnie.

Historia opowiada o dziewczynie, Sabine, którą żyje w dwóch różnych światach. W jednym wiedzie idealne życie: jest bogata, piękna, ma chłopaka który wydaje się być tym jedynym. W drugim mieszka w niezbyt pięknej dzielnicy Bostonu i jest zwykła, szara choć dość wyzywająca osoba. 
Pewnego dnia poznaje chłopaka, Ethana, który jest wszystkim tym, czego brakuje jej w Dexie, chłopaku z drugiego życia. Jednego dnia zauważa że zasady jej "przeskoku" zmieniły się. Teraz, codziennie o północy gdy przeskakuje do innego życia nic z poprzedniego nie idzie z nią: rany, zmiana fryzury... Dziewczyna zaczyna eksperymentować aż pewnego dnia trafia do szpitala i cały czas zastanawia się, które życia powinna wybrać. 


Ogólnie jestem mega pozytywnie zaskoczona, nie sądziłam ze mi się spodoba, mimo bardzo interesującej fabuły. 
Bałam się ze będzie jak tysiąc innych powieści dla nastolatek: przesłodzone i mega nienaturalne, jednak mimo że zalicza się do jednej z nich, czytało mi się szybko, przyjemnie i wciągnęła mnie. Ponad 200 stron pochłonęłam w 2 godziny. 

Oprócz oczywistego wątku miłosnego, autorka przybliża termin samobójstwa, między wierszami wspominając jak ważne jest życie i dlaczego powinniśmy je cenić. Uważam, że to bardzo ważne w tym czasie, gdy zazwyczaj młodzi ludzie chcą się zabić, tylko dlatego, że ktoś coś im powiedział. Jak już żyjesz, doceń co masz, nie poddawaj się i żyj!

"Między życiem a życiem" jest książka głębszą niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jedni prawdopodobnie nie będą szukać w niej drugiego dna, które ja odnalazłam. Klimat jest obecny na każdej stronie. Niesamowicie polubiłam Sabine, myślę ze znalazłam w niej coś prawdziwego. Historia mimo wątku miłosnego jest smaczna i przyjemna. 
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek "młodzieżowych" jakie czytałam!

Polecam serdecznie jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej przeczytać.


"Między życiem a życiem" 9/10

-M

6 komentarzy:

  1. O, dość wysoko ją oceniłaś, co oznacza, że pewnie jest dobra. Ogólnie lubię takie historie, które są takie realistyczno - psychologiczne z nutką fantastyki (tak jak to przeskakiwanie między życiami tutaj), ale w formie filmu, toteż mam nadzieję, że doczekam się kiedyś ekranizacji, to wtedy na pewno obejrzę, bo takie filmy naprawdę uwielbiam. Chociaż z drugiej strony, może przeczytam, bo skoro dałaś jej tak wysoką ocenę, to musi być coś na rzeczy... Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy przedtem nie słyszałam o tej książce, ale już opis jej fabuły niesamowicie mnie zaciekawił, chyba nawet Twoja zachęcająca recenzja nie byłaby potrzebna, żebym chętnie wpisała ten tytuł na swoją listę :) Moim zdaniem pomysł na powieść jest dość kreatywny, jak sama mówisz wątek miłosny nie jest przesłodzony, no i coś ważnego - główna bohaterka, którą da się lubić. Myślę, że się polubię z tą historią, jeśli tylko będę miała szansę ją przeczytać
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do Tagu :3

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/2015/08/tolkienowski-tag-ksiazkowy-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę powieść już w swoich planach czytelniczych :) Cieszę się, że książka tak mocno przypadła Ci do gustu, z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dotąd żadna recenzja nie przekonała mnie do tej lektury. Ty to zmieniłaś, dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń