środa, 28 października 2015

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz: zabójca, monety i trochę historii.

Mroza nie trzeba nikomu przedstawiać: ostatnio jego książki cieszą się ogromną popularnością i jak najbardziej jest to zrozumiałe. Czy "Ekspozycja" jest tak dobra jak mówią? Zapraszam do dalszej części :)

 Historia zaczyna się od naszego głównego bohatera, policjanta Wiktora Forsta. Ogląda on bowiem ciało zawieszone na krzyżu na Giewoncie. Chwilę później poznajemy dziennikarkę Olgę Szrebską, młodą, ładną kobietę, która wchodzi z Forstem w układ. Jak się później okazuje, sprawa jest trudniejsza niż na początku sądzili bohaterowie: wyruszają w podróż do Białorusi, na Ukrainę a Olga leci nawet do Kaliforii, gdzie rozmawia z ważnym pastorem, mogącym przybliżyć nam rozwiązanie zagadki. Jak to wszystko się skończy? Nie wiemy do samego końca. A nawet wtedy nic nie jest oczywiste. 

Mam trochę mieszane uczucia.. 

"Ekspozycja" z jednej strony podobała mi się bardzo: dobrzy bohaterowie, interesująca akcja i jej ciągłość sprawiały, że książkę czytało mi się bardzo szybko i wygodnie.

Z drugiej jednak strony, zabrakło mi czegoś, co przekonało mnie w "Kasacji" i podbiło moje serce. Może jest to fakt, że nikt nie zastąpi Chyłki i Zordona, nawet taki Forst i Szrebska.. 

Widoczny w książce jest wątek historyczny. Co z jednej strony przeszkadza a z drugiej zachęca. Ja wielką fanką historii nie jestem i raczej nie sięgam po takie dzieła, ale tutaj jak najbardziej mi to pasowało. Kontrowersyjny wątek religijny także mi się podobał, mimo, że momentami troszkę się w nim gubiłam, koniec końców odnajdywałam się :) 

Duży plus także, za rozwiniecie akcji. Mróz jak zwykle nie dał nam się domyślić końca: musiał zrobić coś, co zmusi nas do sięgnięcia po kolejną część.  I tak, ja również się w nią zaopatrze. 

Reasumując: "Ekspozycja" opowiada historię usprawiedliwionego mordowania oraz bardzo inteligentnego lecz z drugiej strony strasznie brutalnego i momentami niesprawiedliwego. Wszystko nabiera sensu dopiero pod koniec książki, gdy fakty zostają połączone w całość. Mimo to, nie przekonała mnie ona do siebie w 100%. Podobała mi się, jest bardzo dobra. Ale czasami jest tak, że jednak książka przypadnie nam bardziej do gustu a druga mniej. 

Jednakże, jak najbardziej polecam Wam się z nią zapoznać, bo jest świetnym kryminałem! 

Już czekam jak dalej rozwiąże się ta historia :) 

"Ekspozycja" 8/10
-M

10 komentarzy:

  1. Dla mnie Mróz to jeden z tych autorów, który jest po prostu pewniakiem: wszystko, co napisze, jest dla mnie genialne, dlatego bez obaw i z niecierpliwością chcę sięgnąć po tą książkę, tym bardziej, że już na mojej półce stoi. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam nic Mroza, a sławny polski pisarz. Muszę w końcu coś jego przeczytać zwłaszcza że książka wydaje się ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że za niedługo będę jedyną osobą, która nie czytała nic Mroza ;D Chyba czas najwyższy to nadrobić. Skoro ta Ci się mniej podobała, to może dam szansę "Kasacji".
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci "Kasację" :P Na sam początek :D Jest MEGA fajna :D

      Usuń
  4. Może bym wreszcie odłożył na bok polowania na promocje i kupił kilka jego książek... Przy tempie pisania Mroza niedługo będę miał zaległości nie do odrobienia w tym stuleciu. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda prawda. Ostatnio co miesiąc wychodzi jego nowa książka. Trzeba jak najszybciej nadrabiać :)

      Usuń
  5. Autor pisze tyle książek, że każdy trafi na swój typ :) Ja uwielbiam Ekspozycję za tempo i zwroty akcji, a Chyłka i Zordona za to, że to Chyłka i Zordon :)
    Jednak przyznasz, że zakończenie zasługuje na 10/10 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Remigiusza Mroza "Parabellum. Prędkość ucieczki" i bardzo mi się podobała. Wkrótce sięgnę po kolejną jego książkę, ale waham się między "Kasacją" a "Ekspedycją" - chyba jednak zdecyduję się na tą pierwszą. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń