piątek, 9 października 2015

"Piękny drań" Christina Lauren czyli kolejny erotyk...

Jeśli śledzicie już jakiś czas mojego bloga to zapewne wiecie, że nie jestem fanką literatury erotycznej, ale co jakiś czas staram się przełamać swoje własne stereotypy dotyczące tego konkretnego gatunku i sięgam po jakąś powieść. Tym razem padło na "Pięknego Drania".

Historia jest dość prosta: młoda dziewczyna, Chloe Mills, stażystka w dużej firmie ma problem ze swoim szefem gburem, który przy okazji jest mega przystojny. Często się kłócą, ona się denerwuje a on trzaska drzwiami jak nastolatek. Po jakimś czasie tych dwoje zaczyna łączyć dużo bardziej intymna więź niż wcześniej, co w późniejszym etapie prowadzi do głębokich uczuć i wyznań. Jak to wszystko się rozwiąże? To chyba logiczne, prawda? 

Ehh.. Ciężko mi jest pozbierać się po tej książce, a nie ukrywam chciałam ją przeczytać, bo słyszałam dość sporo pozytywnych opinii i od swoich koleżanek, które lekturę już miały za sobą i od blogerów i recenzentów. Cóż, po raz już kolejny przekonałam się, że jestem zbyt wymagającym czytelnikiem by zadowolić się lekką książką ze sprośnymi tekstami na każdej stronie. 

Coś, co bardzo mnie raziło to płascy jak kartka papieru bohaterowie: zero dobrego opisu kim dokładnie są, jacy są, tylko autorka wymieniła każdego z imienia i na tym poprzestała. Być może jestem przyzwyczajona do bardzo szczegółowych opisów Stephena Kinga, który idealnie tworzy bohaterów swoich powieści. W dalszej powieści dowiadujemy się jeszcze paru rzeczy na temat Chloe i Ryana, ale tak naprawdę, nie wiemy wiele przez co nie byłam w stanie poczuć ich i zrozumieć jak realnych postaci. 

Druga rzecz, która mi się nie podobała to marna fabuła, a praktycznie jej brak: jasne, przyznaje, seksowny szef i kłotnie a potem szybki numerek brzmi fajnie dla pewnych typów kobiet, ale jednak miło by było jeśli w książce liczącej ok. 300 stron pojawiłoby się coś wiecej niż seks i ewentualnie jakieś spotkania tylko wspomniane i ominięte dalej. 

Finalna rzecz: wątek nienawiści przerodził się w mgnieniu oka w wątek miłosny. Jest to dość dobry sposób by z bad-boya zrobić kochającego mężczyznę lecz tutaj, nie do końca to wszystko się trzymało kupy.. 

"Piękny Drań" jest książką napisana bardzo lekkim językiem z wieloma sprośnymi testami powtarzającymi się co jakiś czas. Podejrzewam, że dla fanów tej konkretnej literatury nie jest to zła książka: dla mnie też nie. Jednakże przez wyżej wymienione rzeczy, nie mogę powiedzieć, że jest to dobra lektura, dla ludzi lubiących coś wiecej niż typowe "czytadełka", bo tym właśnie dla mnie jest "Piękny drań". Można go przeczytać, zajmie czas i nawet bedziemy dobrze sie bawili śledząc historię troszkę koślawą ale dość przemyślaną lecz absolutnie nie usatysfakcjonuje fanów głębszej literatury. 

"Piękny drań" 6/10
-M 


12 komentarzy:

  1. Ech... Mam wrażenie, że to kolejne popłuczyny po tej całej manii na Greya. Erotyki są fajne, niestety po pewnym czasie, nawet jeśli lubi się ten gatunek, człowiekowi robi się od takich książek niedobrze, bo większość z nich oparta jest na tym samym schemacie. Nie mówię, że nie ma żadnych dobrych cech w takiej literaturze, są świetne chociażby na odmóżdżenie, ale niestety ja nie znalazłam jak dotąd takiego tytułu z tej tematyki, który by mnie zadowolił, zawsze wychodzi zdecydowanie więcej minusów niż plusów. Nie skreślam jednak erotyków całkowicie, może w końcu uda mi się trafić na coś lepszego, tym bardziej, że nie jestem wymagającym czytelnikiem.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie skreślam, staram się widzieć pozytywy we wszystkim, ale jednak zawsze się zawodzę :(

      Usuń
    2. Dziewczyny, ja Wam polecę "Dotyk ciemności". Nie jest to przede wszystkim typowy erotyk, nie jest to też rewelacyjna książka, ale jedna z tych,po których natychmiast chcecie sięgnąć po kontynuację. Jeśli się zawiedziecie jednak, to mnie będzie się należało bicie po łapach :D

      Co do tej książki - nie sięgnęłabym po nią ze względu na, moim zdaniem, tragiczny tytuł. I chociaż widziałam wiele pozytywnych recenzji, w głębi czułam, ze wcale rewelacyjna nie jest i w Twojej recenzji mamy potwierdzenie. Dziękuję, bo może kiedyś bym się (o zgrozo!) skusiła.

      Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

      Usuń
  2. Książki erotyczne to lektury zdecydowanie nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż to zupełnie nie moja bajka ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja tez nie.. ale czasame z ciekawosci czytam... chyba jestem masochistka

      Usuń
  4. Kiedyś miałam ochotę na tę ksiązkę, ale teraz już sama nie wiem :) Może kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię czytać erotyki, ale na ''Pięknym draniu'' srodze się zawiodłam. W sumie mogę podpisać się pod każdym słowem z Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako samozwańczy ekspert w dziedzinie tego typu literatury powiem Ci, że to jedna z lepszych pozycji ;) Co prawda oryginał, czyli fanfiction The Office przedstawiało się nieco lepiej, niestety polski wydawca nieco ułagodził wersję ;) W tego typu literaturze nie należy doszukiwać się głębi, a właśnie chwili relaksu przy winku ;)
    I tak wysoko tę pozycję oceniłaś, jak na kogoś, kto unika tego nurtu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z lepszych książek tego gatunku, ale brakuje jej trochę do doskonałości ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam się zabrać za tę książkę, ale na chęciach się skończyło... Może kiedyś się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja niestety nie przepadam za takimi książkami. Tutaj też nie znajdę nic dla siebie..

    OdpowiedzUsuń