czwartek, 19 listopada 2015

"Miasto Cieni" Michael Russel

Historia rozpoczyna się od zaginięcia kobiety, Susan Field. Odkryto zwłoki, które okazały się należeć do zaginionej kobiety. Początkowo sprawą zajmuje się policja lecz potem także również Wydział Specjalny. Po jakimś czasie, zostały znalezione kolejne zwłoki- mężczyzny. Sposób, w który został zabity był identyczny jak Susan. Sprawa zamordowanych osób pozostaje niewyjaśniona. Do akcji wkracza Stefan Gillespie i Hannah Rosen (przyjaciółka Susan), na własną rękę próbują rozwikłać zagadkę śmierci. Okazuje się, że Susan miała romans z pracownikiem uniwersytetu Księdzem (!!) Co to wszystko oznacza? Jak rozwiąże się ta historia? 

Książka jest zupełnie inna od tych, które zazwyczaj czytam. Niby kryminał, ale rzadko kiedy sięgam po książki z podłożem historycznym. 

Duży plus za klimat książki: jest odrobinę tajemniczy, mroczny i idealnie dopasowany do całości. Jednakże minusem dla mnie jest fakt, iż bardzo szybko można domyślić się, co z czym i dlaczego. 

Reasumując: "Miasto Cieni" jest zdecydowanie książką wartą uwagi, dostajemy tam naprawdę dużo informacji o życiu w latach 30, zagadkach, zabójstwach... Osobiście uważam, że jest to książka bardziej skierowana do fanów historii zafascynowanych przede wszystkim latami 30'. Tym z Was, na pewno przypadnie ona do gustu. Ja również nie żałuje, że spotkałam się z tą książka, spędziałam dobrze czas i polecam Wam również po nią sięgnąć! 

"Miasto Cieni" 6/10
-M

12 komentarzy:

  1. Ten romans z księdzem mnie rozwalił :D Osobiście nie lubię raczej książek na bazie historycznej, bo tylko się na nich zawodzę... I jakoś sama fabuła też zbytnio do mnie nie przemawia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by nie chciał romansu z księdzem :) Ja z reguły też unikam ksiazek na bazie historycznej, ale mimo to nie żałuję :)

      Usuń
  2. Jestem trochę w tematyce, bo właśnie zabieram się za czytanie "Ptaków ciernistych krzewów", a tam właśnie głównym wątkiem jest związek kobiety z księdzem... :D Ogólnie to "Miasto cieni" bardzo mnie ciekawi, już okładka mi się spodobała, poza tym lubię kryminały - zwłaszcza na jesienno-zimową porę. Dodaję do swojej listy :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie klimatyczne krymianały, a "Miasto cieni" zapowiada się interesująco. Okładka nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z "Cieniem wiatru" Zafona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i chociaż też nie często sięgam po takie książki, to mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja poza tematem zapraszam do udziału w konkursie: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2015/11/dzis-premiera-dziedzica-r.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęca mnie już sama okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka intrygująca, lubię taką tematykę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyjątkowo mnie interesuje ta książka, chociaz obawiam się trochę tej historii w niej :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to też się bałam, że nie spodoba mi się, ale naprawdę jest dobra :) Trzeba spróbować :)

      Usuń
  9. Może właśnie dlatego, że jest to książka dla osób zafascynowanych latami 30. powinienem po nią sięgnąć? Nie żebym się fascynował, po prostu sympatyzuję, ale jednak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak najbardziej powinieneś :)

      Usuń