czwartek, 7 stycznia 2016

Film "Zanim się rozstaniemy" przypadek czy przeznaczenie?

Czasami z pozoru najgorszy dzień w naszym życiu może stać sie tym najlepszym. O tym przekonała się Brooke. 

Film opowiada historię Brooke i Nicka: spotykają się przypadkowo na dworcu, gdy dziewczyna biegnie na ostatni pociąg do Bostonu. Niestety nie zdąża na niego i zmuszona jest spędził noc w Nowym Jorku. Na domiar złego została okradziona z dokumentów i pieniędzy, a komórka wypadła jej gdy biegła do pociągu, roztrzaskując się. Nick, grający na trąbce muzyk, postanawia jej pomóc. Spędzają razem czas opowiadając o swoich marzeniach, problemach i starając się zarobić pieniądze na wczesny powrót Brooke do domu. Okazuję się, że życie każdego z nich jest dużo bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka: Nick przez długi czas nie mógł się pogodzić z odejściem ukochanej podczas gdy Brooke nie wie, co powinna zrobić ze swoim mężem. Czy uda im się znaleźć rozwiązanie na każda zadane pytanie? Tego dowiecie się, ogladając "Zanim się rozstaniemy". 

Na początku warto wspomnieć, że reżyserią zajął się Chris Evans, który także odegrał rolę Nicka. Nie wiem czy wcześniej miał styczność z reżyserowaniem, jednakże atmosfera jaką stworzył oraz w jaki sposób przekazał wszystko było piękne i naprawdę wzruszające.

Urzekło mnie również zachowania każdego z bohaterów: Nick i Brooke obydwoje są ludźmi z bagażem nieprzyjemnych doświadczeń. Jednakże odnajdują w sobie przyjaciół i po jakimś czasie rozmawiają otwarcie o tym, co przeżyli i czego oczekują od życia. 

Reasumując: "Zanim się rozstaniemy" jest komedią romantyczną w zupełnie innym stylu: nie znajdziemy tutaj ckliwych "kocham cię" i przereklamowanego happy endu. Historia opowiedziana został od początku do końca w bardzo wysublimowany i elegancki sposób otoczona świetnym klimatem i błyskotliwymi dialogami między postaciami. Ogromny plus należy się za sposób w jaki film został zakończony, pozwalając widzowi na pełną dowolność w interpretacji. Niektórzy są zawiedzeni, ale tylko takie zakończenie idealnie pasowało do "Zanim się rozstaniemy". Nie zostaję mi nic innego jak polecić Wam go i czekać na wasze opinie :) 


"Zanim się rozstaniemy" 9/10
-M

2 komentarze:

  1. Lubię filmy o miłości! Myślę, że sięgnę i po ten!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie filmy, więc zapisuję sobie tytuł i z pewnością obejrzę. <3 No i Chris Evans, to już w ogóle. :D

    OdpowiedzUsuń